„Chcę trzymać ciało blisko siebie… bo póki mam je blisko siebie, staje się moje.” - tak Tsutomu Miyazaki mówił podczas przesłuchania o odnalezionych w jego domu ludzkich szczątkach. W szafie ukrył dłonie i stopy czteroletniej Mari, którą porwał i zabił w sierpniu 1988 roku. Łącznie zamordował cztery dziewczynki w wieku od czterech do siedmiu lat. Miyazaki brutalnie okaleczał zwłoki, był również nekrofilem i kanibalem. Przyznał się do wypicia krwi jednej z ofiar. Jego zbrodnie wstrząsnęły Japonią i zapoczątkowały dyskusję na temat stanu psychicznego obywateli. Miyazaki nie wyglądał bowiem na seryjnego mordercę, a przynajmniej tak uważali Japończycy. Był cichy, wycofany, a w jego domu znaleziono tysiące komiksów i kaset wideo. Miał obsesję na punkcie mangi, swoją uwagę poświęcał zwłaszcza tym historiom, które seksualizowały dzieci. Po zabójstwach prześladował rodziny ofiar wysyłając im makabryczne listy, a nawet szczątki jednej z dziewczynek. Upajał się bólem i cierpieniem innych. Nigdy nie przeprosił za swoje zbrodnie, nie wyraził również skruchy. Do dziś uważany jest za najokrutniejszego seryjnego mordercę Japonii. Jego historię usłyszycie w kolejnym odcinku ZŁA.
Scenariusz: Marta Kiermasz
Lektorzy: Marta Kiermasz Marcin Procki Michał Konopiński Michał Rawa